Rekrutacja3 listopada 2025

Ukryte koszty rekrutacji, czyli za co płacisz, nie wiedząc, że płacisz

Rekrutacja kosztuje — to wie chyba każdy. Trzeba opłacić ogłoszenie, ATS, licencję na LinkedIn Recruiter i czas osoby, która prowadzi proces. Ale to dopiero początek listy. Prawdziwe koszty rekrutacji zaczynają się tam, gdzie większość raportów HR milczy.

Ukryte koszty rekrutacji, czyli za co płacisz, nie wiedząc, że płacisz

Czas to pieniądz — naprawdę

Wyobraź sobie proces z czterema etapami: screening z rekruterem, rozmowa techniczna, spotkanie z hiring managerem, rozmowa z menedżerem wyższego szczebla. Każde spotkanie to godzina pracy osoby, która zarabia znacznie więcej niż rekruter. Przy pięciu kandydatach to już 15–20 roboczogodzin ludzi decyzyjnych — za które firma płaci niezależnie od tego, czy rekrutacja zakończy się sukcesem.

A jeśli kandydat rezygnuje na ostatnim etapie? Cały ten czas przepada. Jeśli proces się przeciąga? Do kosztów dochodzi frustracja, spada zaangażowanie kandydatów i pogarsza się wizerunek pracodawcy.

Koszt pustego wakatu

Nieobsadzona rola to nie tylko brak pracownika. To opóźnienia w projekcie, przeciążenie zespołu, ryzyko wypalenia i rotacji, a w ekstremalnych przypadkach — konflikty z managementem. To rzeczy, których nie widać w excelu, ale które organizacja odczuwa bardzo konkretnie. I ogłoszenie wiszące trzy miesiące? Kandydaci to zauważają. I wyciągają wnioski.

Relacje — koszt, który boli najbardziej

Nieudana rekrutacja niszczy relacje. Sfrustrowany kandydat opowiada o złym doświadczeniu znajomym. Zdenerwowany klient — bo być może współpracujesz z agencją lub obsługujesz rekrutacje zewnętrznie — traci zaufanie. Hiring manager, który czuł się ignorowany w procesie, następnym razem będzie trudniejszym partnerem.

Te koszty są niewidoczne w raporcie kwartalnym. Ale wracają — zawsze w najmniej odpowiednim momencie.

Co z tym zrobić?

Podstawa to komunikacja i spójność między HR a hiring managerem. Rekrutacja to sport drużynowy — jeśli obie strony grają do innej bramki, proces zaczyna żyć własnym życiem. Warto też patrzeć na rekrutację szerzej niż przez pryzmat liczby CV i czasu do zatrudnienia. Liczą się też: doświadczenie kandydata, relacja z klientem, morale zespołu czekającego na nowego kolegę.

Mając świadomość, gdzie w procesie ukrywają się koszty — można reagować sprawniej. I z mniejszą paniką.

Chcesz przeczytać pełne wydanie? To tylko fragment wydania #13 #MałowieleoRekrutacji. Więcej o ukrytych kosztach, historii z rekrużycia i wywiadzie z Ewą Pakułą znajdziesz tutaj: Ukryte koszty rekrutacji — czyli czego rekruterzy woleliby nie widzieć?

Fast Forward Solutions (FFS) — butikowa agencja Executive Search specjalizująca się w rekrutacji kadry C-suite, menedżerów i ekspertów dla polskich firm i nie tylko. Direct Search i Executive Search z gwarancją, Shortlist (5 lub 10 zweryfikowanych kandydatów) oraz AI Talent Partner (rekrutacja zasilana AI). Pierwsze profile w 10–14 dni roboczych.