Rekrutacja1 grudnia 2025

Twarde skille otwierają drzwi. Miękkie decydują, czy zostaniesz

Jest takie pytanie, które wraca w rekrutacji jak bumerang: co ważniejsze — skille twarde czy miękkie? I za każdym razem odpowiedź jest taka sama: to zależy. Co nie zmienia faktu, że warto tę rozmowę przeprowadzić uczciwie — bo obie strony procesu rekrutacyjnego patrzą na ten temat z zupełnie innej perspektywy.

Twarde skille otwierają drzwi. Miękkie decydują, czy zostaniesz

01Co mówią rekruterzy?

W ankiecie przeprowadzonej przez Adriana Koracha ponad połowa respondentów wskazała culture fit jako główne kryterium wyboru kandydata. 38% postawiło na skille. Eksperci, z którymi rozmawialiśmy w ramach #Małowiele, byli podzieleni — ale pewien wzorzec się powtarzał.

Kompetencje twarde to wejście na projekt. Bez znajomości odpowiednich narzędzi kandydat po prostu nie może wykonywać swojej pracy — i żaden culture fit tego nie zastąpi. Ale kompetencje miękkie — komunikacja, adaptacja, współpraca, postawa wobec nauki — decydują o tym, jak długo i jak dobrze ktoś w firmie funkcjonuje. Twardych skillów często można się douczyć. Podejście i wartości są znacznie trudniejsze do zmiany.

02Co mówią kandydaci?

Zupełnie inaczej. W badaniu z udziałem niemal 400 respondentów 64% wskazało wynagrodzenie jako główny czynnik wyboru pracy. Tylko 36% postawiło na atmosferę. I to nie jest zaskoczenie — to ekonomia.

Dopóki ktoś czuje niepokój finansowy, rosnące koszty życia i presję kolejnej raty — kultura organizacyjna jest dobrem luksusowym. Wynagrodzenie pełni rolę bezpiecznika. Gdy go brakuje, reszta traci znaczenie. Dlatego rozmowa o culture fit jest ważna głównie wtedy, gdy podstawowe potrzeby finansowe są już zaspokojone. I warto, żeby firmy o tym pamiętały, zamiast komunikować atmosferę tak, jakby wszyscy pracownicy mieli odłożone kilka pensji i spokojnie mogli sobie na nią pozwolić.

03Jak to pogodzić?

Kluczem jest rozróżnienie, które skille są niezbędne od pierwszego dnia, a które można rozwijać po dołączeniu do zespołu. I uczciwe przyznanie, że culture fit to nie polowanie na jednorożca — chodzi o to, żeby człowiek dobrze funkcjonował w konkretnym środowisku, nie o to, żeby był kopią reszty.

Rekruterzy myślą kategoriami retencji i stabilności. Kandydaci myślą kategoriami bezpieczeństwa i wypłaty. Żadna ze stron nie ma racji w stu procentach. I właśnie dlatego dobra rekrutacja wymaga, żeby obie strony w ogóle chciały się usłyszeć.

Chcesz przeczytać pełne wydanie? To tylko fragment wydania #15 #Małowiele o rekrutacji. Więcej opinii ekspertów, danych z ankiet i szerszej analizy tego, kogo naprawdę wybierają rekruterzy — i dlaczego — znajdziesz tutaj: 👉 Czy twarde umiejętności to za mało? Kogo wybierają rekruterzy?