Feedback dla każdego znaczy coś innego
Dla jednych wystarczy krótkie „dziękujemy, ale tym razem nie”. Inni oczekują kilku zdań wyjaśnienia. Są też kandydaci, którzy chcieliby dostać pełną analizę swojej rozmowy, mocnych stron i obszarów do poprawy.
I właśnie tutaj zaczyna się największy problem rekrutacji. Nie istnieje jeden uniwersalny poziom feedbacku, który zadowoli wszystkich.
Rekruterzy też nie lubią dawać odmów
Mało kto mówi o tym głośno, ale przekazywanie negatywnych decyzji jest po prostu nieprzyjemne. Szczególnie wtedy, gdy kandydat był zaangażowany, dobrze rokujący albo zwyczajnie sympatyczny.
Dlatego część osób wybiera najłatwiejszą drogę - brak odpowiedzi. Problem w tym, że cisza prawie zawsze działa gorzej niż nawet krótka odmowa.
Kandydaci zapamiętują brak komunikacji
Dla firmy wysłanie jednej wiadomości wydaje się drobiazgiem. Dla kandydata często jest podsumowaniem całego procesu i sygnałem, jak organizacja traktuje ludzi.
Krótki feedback potrafi uratować wizerunek pracodawcy nawet po negatywnej decyzji. Kandydat może być rozczarowany wynikiem procesu, ale nadal dobrze oceniać samą komunikację.
Feedback buduje coś więcej niż relację
Dobra komunikacja pomaga też samym rekruterom. Zmusza do uporządkowania procesu i jasnego określenia, dlaczego kandydat nie pasuje do roli.
Bo rekrutacja to nie tylko selekcja CV. To budowanie relacji i doświadczeń, które kandydaci zapamiętują dużo dłużej niż samą ofertę pracy.
Chcesz przeczytać pełne wydanie? To tylko fragment #25 wydania #Małowiele o rekrutacji. Więcej obserwacji, przykładów i komentarzy znajdziesz tutaj:
https://www.linkedin.com/pulse/nienegatywnie-o-negatywnym-feedbacku-solid-jobs-vdcrf/
