Kandydaci są dziś przebodźcowani poradami
Jedni mówią, że CV musi być kreatywne. Inni twierdzą, że tylko minimalistyczne szablony mają sens. Jedni każą upychać słowa kluczowe pod ATS-y, inni straszą, że rekruter wyrzuci dokument po 5 sekundach.
W efekcie wielu kandydatów bardziej stresuje się wyglądem CV niż tym, co właściwie chcą o sobie powiedzieć.
Rekruter nie szuka dzieła sztuki
Prawda jest dużo mniej spektakularna. Dobre CV ma być czytelne. Ma szybko pokazać doświadczenie, technologie, poziom odpowiedzialności i kierunek kariery.
Rekruter nie analizuje dokumentu linijka po linijce jak egzaminator wypracowania maturalnego. Najpierw skanuje. Szuka punktów zaczepienia. Dopiero później wchodzi głębiej.
Największy problem? Brak konkretów
„Udział w projektach”, „współpraca z klientem”, „koordynacja działań” - takie zdania wyglądają profesjonalnie, ale często nie znaczą absolutnie nic.
Dopiero liczby, skala i odpowiedzialność pokazują realne doświadczenie. Zarządzanie projektem może oznaczać prowadzenie jednego taska albo koordynację budżetu wartego miliony złotych.
CV ma pomagać w rozmowie
Najlepsze CV nie próbuje powiedzieć wszystkiego. Ono buduje zainteresowanie i prowadzi do kolejnego etapu procesu.
Bo finalnie kandydat nie wygrywa dlatego, że miał najładniejszy szablon. Wygrywa dlatego, że rekruter szybko zrozumiał, dlaczego warto z nim porozmawiać.
Chcesz przeczytać pełne wydanie? To tylko fragment #23 wydania #Małowiele o rekrutacji. Więcej wskazówek i komentarzy rekruterów znajdziesz tutaj:
