Przez lata symbolem testowania była piramida. Stabilna, przewidywalna, logiczna. Na dole szybkie testy jednostkowe, wyżej integracyjne, na górze te najdroższe i najbardziej czasochłonne. Tyle że świat poszedł do przodu. Mamy mikroserwisy, CI/CD, API zmieniające się z tygodnia na tydzień. I nagle okazuje się, że piramida bywa za prosta, zbyt sztywna. Potrzebujemy czegoś bardziej elastycznego.