AI widzi tekst. Rekruter widzi ryzyko
ChatGPT potrafi świetnie poprawić stylistykę, układ sekcji i słowa kluczowe. Tyle że rekrutacja nie kończy się na dobrze napisanym dokumencie.
Rekruter analizuje coś dużo bardziej skomplikowanego. Ocenia potencjał, poziom samodzielności, ryzyko szybkiego odejścia i dopasowanie do zespołu. I właśnie tego AI najczęściej nie widzi.
Problem często leży gdzie indziej
Wielu kandydatów obsesyjnie poprawia każde zdanie w CV, podczas gdy prawdziwy problem dotyczy pozycjonowania doświadczenia.
Jeśli aplikujesz na stanowisko managerskie, ale połowa dokumentu opisuje głównie zadania operacyjne, rekruter może nigdy nie zobaczyć w Tobie lidera. Jeśli celujesz w rolę seniorska, ale pokazujesz wyłącznie wykonywanie poleceń, Twój poziom zostanie automatycznie zaniżony.
Konkret nadal wygrywa z ogólnikami
„Koordynacja projektów”, „współpraca z klientami”, „udział w działaniach marketingowych” - brzmi profesjonalnie, ale niewiele mówi.
Dopiero liczby, skala i odpowiedzialność pokazują realną wartość doświadczenia. Rekruter chce wiedzieć, za co odpowiadałeś, jaki był wpływ Twojej pracy i na jakim poziomie działałeś.
AI to narzędzie, nie wyrocznia
ChatGPT może pomóc uporządkować CV, poprawić język i podpowiedzieć strukturę. Ale nadal nie zrozumie całego kontekstu Twojej kariery.
Bo finalnie CV nie jest pamiętnikiem zawodowym. To materiał sprzedażowy, który ma pokazać konkretną wersję Ciebie pod konkretną rolę.
Chcesz przeczytać pełne wydanie? To tylko fragment #27 wydania #Małowiele o rekrutacji. Więcej przykładów i obserwacji znajdziesz tutaj:
https://www.linkedin.com/pulse/czego-chatgpt-nie-powie-ci-o-twoim-cv-solid-jobs-dddhf/
