---
title: "Wyprawka na pożegnanie czy zimny prysznic? O tym, jak firmy naprawdę żegnają ludzi"
author: Julia Szafałowicz
company: "#MałowieleoRekrutacji"
category: Recruitment
tags: [offboarding, candidate experience, "#MałowieleoRekrutacji", kandydat, rekruter]
published: 2025-08-24
image: "https://cdn.solid.jobs/img/blog/326e0f2846f245378baa696368ed5dd6.png"
url: "https://solid.jobs/blog/wyprawka-na-pozegnanie-czy-zimny-prysznic-o-anatomii-offboardingu"
---

# Wyprawka na pożegnanie czy zimny prysznic? O tym, jak firmy naprawdę żegnają ludzi

W rekrutacji ogromną uwagę poświęca się pierwszym dniom pracy. Firmy planują onboarding, przygotowują welcome packi, tworzą procesy wdrożeniowe i zastanawiają się, jak zrobić dobre pierwsze wrażenie.  A potem przychodzi moment odejścia pracownika… i nagle wszystko się sypie.  Bo offboarding w wielu organizacjach nadal wygląda jak szybkie „oddaj laptopa i zamknij za sobą drzwi”. Bez rozmowy. Bez refleksji. Bez normalnego pożegnania. A przecież właśnie wtedy firma pokazuje swoje prawdziwe oblicze.  Offboarding to nie formalność  W sierpniowym wydaniu #Małowiele o rekrutacji przyjrzeliśmy się temu, czym właściwie jest offboarding i dlaczego firmy nadal traktują go po macoszemu.  Bo odejście pracownika nie kończy się na wyłączeniu dostępu do Slacka czy odebraniu karty wejściowej. To moment, w którym organizacja:   zamyka współpracę,  przekazuje wiedzę,  zbiera feedback,  i zostawia po sobie ostatnie wrażenie.   A właśnie to ostatnie wrażenie często zostaje z ludźmi na lata.  Nie onboarding z pączkami. Nie firmowe bluzy. Nie owocowe czwartki.  Tylko sposób, w jaki firma zachowała się wtedy, gdy pracownik odchodził.  Dlaczego firmy nadal robią to źle?  Problem jest prosty: większość organizacji skupia się na zatrudnianiu ludzi, ale kompletnie nie myśli o tym, jak się z nimi rozstawać.  W efekcie offboarding często wygląda chaotycznie:   brak jasnej komunikacji,  brak exit interview,  brak przekazania wiedzy,  brak wsparcia dla zespołu,  i kompletne ignorowanie emocji ludzi.   Do tego dochodzi jeszcze reputacja.  Dziś wystarczy jeden źle przeprowadzony proces, żeby cała branża dowiedziała się o nim z LinkedIna, Glassdoora albo grup branżowych. Firmy nadal nie zawsze rozumieją, że offboarding również jest elementem employer brandingu.  I to bardzo widocznym.  Quiet quitting i quiet firing nie biorą się znikąd  W tym wydaniu mocno wybrzmiały też dwa pojęcia, które w ostatnich latach coraz częściej pojawiają się w rozmowach o pracy: quiet quitting i quiet firing.  Quiet quitting to sytuacja, w której pracownik jeszcze formalnie jest w firmie, ale mentalnie już dawno z niej wyszedł. Przestaje angażować się w projekty, ogranicza inicjatywę i działa wyłącznie w trybie minimum.  Z kolei quiet firing to druga strona tej samej historii. Firma stopniowo odcina pracownika od projektów, pomija go przy decyzjach i sprawia, że człowiek sam zaczyna myśleć o odejściu.  I właśnie dlatego offboarding nie zaczyna się w dniu wypowiedzenia.  On zaczyna się dużo wcześniej:   wtedy, gdy pracownik przestaje być słuchany,  gdy znika feedback,  gdy rośnie frustracja,  albo gdy menedżer ignoruje pierwsze sygnały wypalenia.   Największy problem? Cisza  Jednym z najmocniejszych fragmentów tego wydania była rozmowa o efekcie domina w zespołach.  Bo odejście jednej osoby bardzo rzadko dotyczy tylko tej jednej osoby.  Kiedy ktoś odchodzi, reszta zespołu automatycznie zaczyna zadawać sobie pytania:   Dlaczego?  Czy sytuacja w firmie jest stabilna?  Czy ja też powinienem zacząć się rozglądać?   I właśnie wtedy największym błędem staje się brak komunikacji.  Firmy często próbują zamiatać temat pod dywan, unikają rozmów albo udają, że „nic wielkiego się nie wydarzyło”. Problem w tym, że cisza bardzo szybko zamienia się w plotki, niepewność i spadek zaufania.  A później pojawia się efekt domina.  Dobre pożegnanie naprawdę ma znaczenie  Wbrew pozorom dobry offboarding wcale nie musi oznaczać wielkiego budżetu i skomplikowanych procedur.  Czasami wystarczą:   szczera rozmowa,  transparentne informacje,  podziękowanie za współpracę,  pomoc w uporządkowaniu formalności,  rekomendacja na LinkedInie,  albo zwykłe ludzkie „dzięki”.   To właśnie te małe rzeczy budują później opinię o firmie.  Bo ludzie bardzo rzadko pamiętają prezentacje o wartościach organizacji. Za to doskonale pamiętają, jak zostali potraktowani przy odejściu.  Offboarding mówi o firmie więcej niż onboarding  Najważniejszy wniosek z tego wydania #Małowiele jest prosty.  Każda firma potrafi dobrze przywitać nowego pracownika. Znacznie trudniej dobrze go pożegnać. A właśnie wtedy najlepiej widać:   poziom kultury organizacyjnej,  jakość zarządzania,  i to, czy człowiek naprawdę był ważny, czy tylko potrzebny „na teraz”.   Bo offboarding nigdy nie jest wyłącznie formalnością.  To ostatni moment, w którym firma może pokazać klasę.  Chcesz przeczytać pełne wydanie?  To tylko fragment wydania #Małowiele o rekrutacji poświęconego offboardingowi, quiet quittingowi i temu, jak odejścia pracowników wpływają na całe zespoły.  Pełne wydanie przeczytasz tutaj:    Wyprawka na pożegnanie czy zimny prysznic? Małowiele o anatomii offboardingu

---

*Źródło: https://solid.jobs/blog/wyprawka-na-pozegnanie-czy-zimny-prysznic-o-anatomii-offboardingu · Wygenerowano: 2026-07-27T16:04:59Z*
