Jednocześnie według tych samych badań tylko 1 na 5 ogłoszeń zawiera widełki płacowe. To zestawienie mówi samo za siebie.
Po co w ogóle publikować widełki?
Po pierwsze — budujesz wizerunek. Brak widełek bardzo często jest odczytywany jako sygnał, że firma ma coś do ukrycia. Transparentność wzmacnia zaufanie jeszcze zanim kandydat kliknie „aplikuj". Według badania Glassdoor Global Salary Transparency Survey aż 67% osób szukających pracy uznaje przejrzystość wynagrodzeń za istotny czynnik przy wyborze oferty.
Po drugie — oszczędzasz czas. Jeśli widełki są za niskie, kandydaci po prostu nie aplikują. I to jest dobra wiadomość — znaczy, że rekruter nie przegląda CV osób, które i tak odpadną na etapie negocjacji. Organizacje, które zdecydowały się podawać wynagrodzenie w ogłoszeniach, raportują wzrost liczby aplikacji nawet o 70% (dane SHRM, 2024) oraz wyraźną poprawę jakości spływających CV.
Po trzecie — skracasz cały proces. Widełki podane późno to często eksplozja na finiszu. Kandydat przeszedł cztery etapy, hiring manager poświęcił trzy spotkania, a tu się okazuje, że budżet rozmija się o 30%. Taka sytuacja boli wszystkich i nie musi się zdarzać.
Ale samo podanie widełek to za mało
Tu wchodzi kwestia rozpiętości. Za duże widełki — powiedzmy 6 000–20 000 zł „w zależności od doświadczenia" — to nie jest transparentność. To komunikat, że firma sama nie wie, kogo szuka ani ile chce zapłacić. Dane z SOLID.Jobs pokazują, że trzy czwarte ofert na platformie ma rozpiętość między 10 a 49%, co kandydaci w ankietach najczęściej oceniają jako uczciwe i realistyczne.
Warto też pamiętać o walucie. Oferta w EUR przy przeliczeniu na PLN może wychodzić zupełnie inaczej niż sugerują nominalne widełki — i to też jest informacja, której kandydaci potrzebują.
Widełki to test na odwagę
97% kandydatów chce widzieć wynagrodzenie już w ogłoszeniu. Tymczasem wielu pracodawców nadal boi się, że podanie widełek „odstraszy kandydatów". Paradoks polega na tym, że to właśnie ich brak odstraszy najbardziej.
Jawność płac to nie ustawa i nie modny trend. To najprostszy sposób, żeby pokazać, że firma wie, za co płaci — i nie ma nic do ukrycia.
Chcesz przeczytać pełne wydanie? To tylko fragment wydania #12 #Małowiele o rekrutacji. Więcej o rozpiętości widełek, danych z SOLID.Jobs i tym, jak transparentność wpływa na jakość rekrutacji, znajdziesz tutaj: 👉 Kto nie publikuje widełek, ten miesza bigos łokciem
